-
- Zdjęcie:

- Data:
- 08.02.2010
- Tytuł:
Trochę historii: Olympiakos, Gate 7
- Treść:
-
„Gate 7” to dziś nazwa najliczniejszych organizacji kibicowskich, zrzeszających fanatyków Olympiakosu. Ale jej korzenie leżą w najstraszniejszej tragedii greckiego futbolu, śmierci 21 osób na Stadionie Karaiskakisa. Właśnie mija 29 lat od tamtych zdarzeń.
Czytaj więcej tekstów historycznych >>>
Była słoneczna niedziela, 8. lutego 1981 roku. Sezon już za półmetkiem, a przodujący w tabeli Olympiakos podejmował mający jedynie dwa punkty mniej w dorobku AEK Ateny. Rywalizowały między sobą dwie wielkie drużyny, w dodatku lokalni rywale. Wszystkie te czynniki sprawiły, że na długo przed meczem nie było już ani jednego biletu. W sumie na trybunach zasiadło według oficjalnych informacji 35 450 osób. Nieoficjalnie mogło ich być jeszcze więcej, bo panował ogromny ścisk.
Choć w walce o mistrzostwo oba kluby dzieliły dwa oczka, na boisku różnica była bardzo widoczna. Olympiakos po zdobyciu prowadzenia dosłownie rozgromił rywali 6:0. Jak nie trudno przewidzieć, na trybunach panowała euforia. W końcówce meczu pewni zwycięstwa fani z części sektorów zaczęli masowo opuszczać swoje miejsca. Wszystko po to, by znaleźć się pod odległą główną bramą stadionu zanim tę oblegną kibice z bliższych miejsc. To tamtędy stadion opuszczali piłkarze, z którymi wszyscy chcieli świętować.
Kibice nie szli – zbiegali klatkami schodowymi w dół. Niespodziewanie siódma brama stadionu była zamknięta lub, według innych relacji, tylko uchylona na szerokość jednej osoby. Fala kibiców napotkała więc na opór, a w dodatku któryś z fanów stracił na schodach równowagę i upadł na ziemię. Za nim kolejni. Nadbiegający z tyłu ludzie nie mogli widzieć ani słyszeć, co dzieje się pod nimi. Tych leżących na schodach tratowali, a tych próbujących się przecisnąć przy samej bramie dusili.
Kiedy udało się udrożnić nieco bramę, porządkowi i kibice zaczęli wynosić poszkodowanych. Ostateczny bilans to 21 osób zabitych, z których 19 poniosło śmierć pod bramą – głównie przez uduszenie. Dwoje pozostałych zmarło w szpitalu z powodu bardzo ciężkich obrażeń.
Zobacz skrót meczu, symulację zdarzenia w greckiej telewizji oraz burzenie stadionu:
Stadion Giorgiosa Karaiskakisa został po tragedii bez gospodarza – Olympiakos przeprowadził się na stadion olimpijski w Atenach. Kiedy jednak przed nadchodzącymi Igrzyskami Olimpijskimi burzono obiekt, na ceremonialne zniszczenie ostatniego fragmentu, ze słynną bramą, przyszło ok. 5 tys. ludzi. Nowy obiekt powstały w tym samym miejscu przesiąknięty jest jednak nawiązaniami do największej tragedii greckiego futbolu.
Kołowroty, którymi 8. lutego 1981 przeciskali się kibice szukający ratunku stoją dziś przed stadionem wraz z tablicami upamiętniającymi zmarłych. Niedaleko stoi drugi monument upamiętniający tragedię – piłka między dwoma filarami podtrzymującymi bramę. W klubowym muzeum niewielka sala jest w całości poświęcona zdarzeniu, a jednym z eksponatów jest krata bramy, w którą wgniatani byli przez napierający tłum kibice. Wreszcie na trybunie zajmowanej przez fanatycznych kibiców 21 miejsc zamiast czerwonego, ma kolor czarny, a ułożone razem tworzą liczbę 7. Co roku przy stadionie organizowana jest też msza upamiętniająca ofiary, podczas której wyczytywane są wszystkie nazwiska, a zgromadzeni, których liczba idzie nawet w tysiące, wykrzykują „Αδέρφια, ζείτε, εσείς μας οδηγείτε” – „Bracia, żyjecie nadal i prowadzicie nas”.
Tyle działań klubu – resztę robią fani, którzy stworzyli na stadionie i w okolicach graffiti upamiętniające zdarzenie. I choć ofiary nie były fanatykami, a zwykłymi kibicami bez karnetów (wśród nich był jeden sympatyk AEK), dziś wiele funkcjonujących przy klubie stowarzyszeń ma w nazwie „Gate 7”. Z kolei fani, którzy wykupili internetową domenę „Gate7.gr” oferują tworzenie w niej serwisów poświęconych klubowi i jego kibicom. Nie pobierają za to pieniędzy, chcą dbać o świadomość wśród swej braci. Stworzyli w serwisie potężną galerię informacji oraz zdjęć, którymi podzielili się z nami – możecie je znaleźć poniżej. Fani przygotowywali również okolicznościowe oprawy na cześć zmarłych. Oto jedna z nich:
Co ciekawe, nie tylko kibice Olympiakosu honorują zmarłych. Poza wyrazami szacunku w kraju, tragedia została wspaniale uhonorowana przez przyjezdnych z Liverpoolu. Gdy rozgrywali mecz na Stadionie Karaiskakisa, przyozdobili zarówno monument pod stadionem, jak i salę w muzeum swoimi barwami i listami lub płótnami z wyrazami solidarności. Na meczu też nie brakowało odniesień – na transparentach pojawiały się liczby „21 + 96” (druga to liczba ofiar tragedii na Hillsborough) z hasłami „You’ll never walk alone” itp. Poniżej lista ofiar tragedii z 08.02.1981:
Panagiotis Toumanidis, 14 lat
Kostas Sklavounis, 16 lat
Ilias Panagoulis, 17 lat
Gerasimos Amitsis, 18 lat (fan AEK)
Yiannis Kanellopoulos, 18 lat
Spiros Leonidakis, 18 lat
Yiannis Spiliopoulos, 19 lat
Nikos Filos, 19 lat
Yiannis Dialinas, 20 lat
Vassilis Mahas, 20 lat
Efstratios Loupos, 20 lat
Michalis Kostopoulos, 21 lat
Zografoula Hairatidou, 23 lat
Spiros Andriotis, 24 lat
Kostas Karanikolas, 26 lat
Michalis Markou, 27 lat
Kostas Bilas, 28 lat
Anastassios Pitsolis, 30 lat
Antonis Kouroupakls, 34 lat
Christos Hatzigeorgiou, 34 lat
Dimitris Adamopoulos, 40 lat
PortalKibica.pl
Zdjęcia:
Dodaj komentarz:
Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.













